Monday, November 7, 2016

Na drugie Stanisław. Nowa księga imion





Przeczytałam książkę: "Na drugie Stanisław. Nowa księga imion" Jerzy Bra...:



Onomastyka to jedno z moich najstarszych hobby. Odkąd pamiętam interesowałam się pochodzeniem nazw geograficznych, nazwisk i imion. Do dziś kupuję bez zastanowienia każdą książkę, która z imionami ma coś wspólnego i zapowiada dobrą językoznawczą podkładkę. Profesor Bralczyk, jako współautor tej publikacji, bezsprzecznie skusił mnie do zakupu i dość szybkiej lektury.





Niestety Na drugie mi Stanisław srogo mnie rozczarowało. Michał Ogórek i Profesor Bralczyk prowadzą rozmowy o różnych popularnych imionach, wspominając ich znanych nosicieli. Brak w tych rozmowach jednak myśli przewodniej, zamysłu, podkładki językoznawczej. To luźne dywagacje, które mogłyby być fajne, ale są po prostu nudne. Nie ma w nich niczego odkrywczego, ani dowcipnego, a co najgorsze ślizgają się po powierzchni, w wielu przypadkach przytaczane są frazesy na temat imion. Bardzo żałuję, że nie wypisałam ich podczas lektury, teraz po ponad pół roku już ich nie pamiętam. Zresztą z tej książki w ogóle niewiele pamiętam.

Rozumiem, że ta książka z założenia miała być gawędą, przypominającą ożywioną rozmowę między autorami, dającą czytelnikowi możliwość towarzyszenia konwersacji na wysokim poziomie. Przekonana jestem, że dla wielu ta publikacja będzie dobrą rozrywką, zwłaszcza że autorzy mówią kwieciście, mają mnóstwo skojarzeń i bawią się dowcipem słownym. Moje oczekiwania po prostu rozminęły się z zamysłem książki. Miałam nadzieję na ciekawe, nietypowe informacje etymologiczne, mało znane imiona i odkrywcze spostrzeżenia.

Moja ocena: 3/6

Jerzy Bralczyk, Michał Ogórek, Na drugie Stanisław. Nowa księga imion, 360 str., Agora SA 2015.